Wilki mają rozległe terytoria łowieckie i w ciągu dnia mogą pokonać nawet 20 kilometrów. W Polsce wilki liczą leśnicy, myśliwi, pracownicy parków, stowarzyszenia, pracownicy regionalnych dyrekcji ochrony środowiska. I tak, w województwie pomorskim populację wilków szacuje się na 150-250 sztuk. W Polsce żyje obecnie około 2 tys. wilków. Wiele z nich zamieszkuje na terenie województwa lubuskiego. Sprzyja temu duża lesistość naszego regionu. Wilków jest coraz więcej, a więc są częściej widywane przez ludzi. Działacze Polski 2050 interweniują u premiera i wojewody podlaskiego w sprawie 20 żubrów, które utknęły między polskim i białoruskimi zasiekami na granicy polsko-białoruskiej. Stało się tak po informacji, jaką o tej śmiertelnej pułapce przekazał Adam Wajrak. Wilk. Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. W Polsce wilk należy do gatunków ściśle chronionych, co oznacza, że nie wolno na niego polować – jest to zabronione prawem. Najwięcej wilków żyje w województwach podkarpackim, małopolskim i podlaskim. Od 2021 roku żyje tu stado żubrów, liczące póki co osiem osobników. Odwiedź także Porytowe Wzgórze, będące świadkiem największej bitwy partyzanckiej II Wojny Światowej. Przy parku rekreacji Zoom Natury odkryjesz malowniczy zalew z plażą. Kliknij w link i dowiedz się więcej o Lasach Janowskich: lubelskietravel.pl . 6. Obecnie w Polsce jest ok. 1.800 żubrów, ale nadal jest to gatunek wpisany na listę gatunków zagrożonych wyginięciem. Żubry mieszkają w okolicy Drawska Pomorskiego, w Bieszczadach, Puszczy Boreckiej, Puszczy Knyszyńskiej, Puszczy Augustowskiej i Puszczy Białowieskiej, gdzie jest ich najwięcej. W Polsce żubr chroniony jest prawem od XVIw. 20. Niemcy. 10. Mołdawia. 10. Łotwa. Nie ma jeszcze komentarzy. Dodaj komentarz. Wypisz kraje w których na wolności żyje najwięcej Żubrów Europejskich. EvsGW. Odpowiedzi Zedia odpowiedział(a) o 17:40 Najwięcej Żubrów żyje w Polsce, w Białowieży. z wikipedii:Lasy mieszane z podmokłymi polanami. W stanie dzikim obecnie[kiedy?] występuje w Polsce, Litwie, Ukrainie, Rosji i Białorusi. W 1997 roku na świecie żyło 2925 żubrów (z czego w Polsce żyło ok. 600-700 szt.)[9]. Liczba zwierząt w Polsce to ok. 1100 sztuk[10] żubrów, z czego ponad 300[11] mieszkających w Bieszczadach to żubry białowiesko-kaukaskie (nieudana ich introdukcja miała też miejsce w Gorcach), reszta to żubry białowiesko-nizinne. Prawie połowa polskich żubrów zamieszkuje w Puszczy Białowieskiej– 451 sztuki[12]. Poza tym żubry można spotkać w Puszczy Boreckiej – 70 sztuk, w Puszczy Knyszyńskiej – 54 sztuk, nadleśnictwie Wałcz (stado zachodniopomorskie) – 43 sztuki, Puszczy Niepołomickiej (małopolskie) – 26 sztuk, po 8 sztuk żyje od 2008 w okolicach Łobza i Dobrzan. W zamkniętych hodowlach w Polsce żyje 109 żubrów, w zagrodach pokazowych 14 sztuk, w ogrodach zoologicznych – 41 2008 w Pszczynie powstała Pokazowa Zagroda Żubrów, w której na blisko 10 hektarach są obecne poza żubrami: muflony, jelenie, daniele i maja 2012 Pokazową Zagrodę Żubrów otwarto w Bieszczadach w miejscowości Muczne w gminie Lutowiska. Na 9 hektarach powierzchni przebywa 18 żubrów (3 ze Szwajcarii, 7 z Niemiec, 3 z Belgii, 3 ze Szwecji i 2 sprowadzone z Francji).[13] [14] No nie wiem dokładnie. W Polsce to chyba najwięcej w puszczy Białowieskiej ;> blocked odpowiedział(a) o 19:59 Uważasz, że ktoś się myli? lub dr hab. Sabina Nowak W dyskusjach nad sposobami zarządzania populacją wilka w Polsce, pojawiają się postulaty powrotu do polowań na ten gatunek (np. Okarma i in. 2011, Brewczyński 2013). Miałoby to przywrócić wilkowi „wartość” jako zwierzęciu, które dostarcza pożądane trofeum, a tym samym zmniejszyć negatywne nastawienie myśliwych i leśników do tych drapieżników polujących na zwierzynę łowną oraz ograniczyć nielegalne odstrzały i inne formy kłusownictwa, a także zmotywować koła łowieckie i leśników do włączania się w monitoring chronionych drapieżników. Polowania na wilki miałyby również zmniejszyć szkody w inwentarzu i tym samym zapobiec konfliktom z hodowcami. Ponieważ wilk jest gatunkiem priorytetowym w świetle Dyrektywy Siedliskowej (92/43/EWG), gdzie znajduje się w załączniku II i IV (wilki z populacji polskiej w załączniku II i V), ich odstrzał może być realizowany na podstawie derogacji, jednak tylko wówczas, gdy nie ma to negatywnego wpływu na właściwy stan ochrony gatunku. W Polsce, pomimo iż wilki są chronione, w Ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody ( 2004 Nr 92 poz. 880 z późn. zmianami) istnieje zapis (art. 56 ust. 1. p. 1), który pozwala Generalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska wydać zgodę na odstrzał wilków, które stanowią istotne zagrożenie dla człowieka lub powodują znaczące szkody w inwentarzu. Zgody mogą być wydane w przypadku braku rozwiązań alternatywnych, jeżeli nie są szkodliwe dla zachowania we właściwym stanie ochrony populacji wilków, a zastosowane metody ochrony inwentarza okazały się nieskuteczne. Wnioski na odstępstwa od zakazów z zakresu ochrony gatunkowej zawsze rozpatrywane są indywidualnie. Rocznie wydaje się od jednego do kilku takich zezwoleń. W latach 2000-2012 dotyczyło to 49 wilków (10 zostało zabitych) (Reinhardt i in. 2013). W latach 2014-2015 wydano kolejnych siedem decyzji, dotyczących 17 wilków (6 zostało zabitych). W 2016 roku wydano zezwolenie na zabicie 2 wilków wyrządzających szkody w Lutowiskach (woj. podkarpackie). Analiza artykułów naukowych opublikowanych w renomowanych czasopismach oraz raportów i opracowań przygotowanych w krajach, gdzie na wilki się poluje, pozwoliła zebrać szereg kontrargumentów dla polowań na wilki. Oto one: Legalne polowania nie powstrzymują kłusownictwa na wilkach, co więcej mogą zwiększyć nielegalne odstrzały, a także akceptację społeczną dla tych szkodliwych działań (Browne-Nuñez i in. 2015, Treves i in. 2013). Śmiertelność powodowana przez ludzi, w tym wskutek odstrzałów, nie ma charakteru kompensacyjnego, lecz addytywny (Creel i Rotella 2010). Mówiąc prościej, odstrzały nie redukują naturalnej śmiertelności drapieżników, lecz dokładają się do niej i to w bardzo istotny sposób. Co oznacza, że w obszarach, gdzie poluje się na wilki, liczba martwych osobników jest sumą wilków odstrzelonych, potrąconych przez samochody, zabitych przez kłusowników oraz osobników padłych z przyczyn naturalnych, np. na skutek chorób, zranień podczas zdobywania pokarmu, niedożywienia, konfliktów z innymi wilkami itp. Odstrzał selektywny wilków jest praktycznie niemożliwy. Ponieważ u wilków brak jest wyraźnie zaznaczonego dymorfizmu płciowego (Okarma 2015), a młode osobniki rosną na tyle szybko, że w drugim roku życia osiągają często wzrost rodziców (Packard 2003), istnieje poważna trudność w rozpoznaniu osobników rozmnażających się od niebiorących udziału w rozrodzie. Zatem w odróżnieniu do dzikich ssaków kopytnych, nie da się odstrzeliwać osobników z określonej kategorii wiekowej lub płciowej. W praktyce wilki zabija się “na chybił trafił”, a podczas polowań zbiorowych często zabija się wszystkie wykryte osobniki. Ponieważ ogromna większość wilków żyje w grupach rodzinnych, odstrzały powodują zaburzenia struktury socjalnej grupy rodzinnej, która opiera się na bliskim pokrewieństwie osobników (grupa składa się najczęściej z pary rodzicielskiej i jej potomstwa), warunkującej współpracę w grupie i dzielenie się pokarmem. Wzrasta wówczas poziom konfliktów w grupach i konkurencji o dostęp do rozrodu, co odzwierciedla zwiększony poziom hormonów stresu i hormonów płciowych u ocalałych wilków (Bryan i in. 2014). Częstsze jest też wówczas przyłączanie się obcych wilków do rozbitych rodzin, co negatywnie wpływa na spójność grupy i na lokalne adaptacje do warunków środowiska (Rutledge i in. 2010). Odstrzał pary rodzicielskiej w grupie rodzinnej wilków, ale także jednego z rodziców, ma ogromny wpływ na trwałość tej grupy. Jest to szczególnie widoczne w grupach mniejszych. Dane na ten temat zebrano zarówno w Europie (Brainerd i in. 2008), jak i w Kanadzie (Borg i in. 2014). Przykładem jest los 134 grup rodzinnych śledzonych telemetrycznie w różnych częściach Europy, w których nastąpiło odstrzelenie jednego lub obu wilków z pary rodzicielskiej (Brainerd i in. 2008). Gdy oba wilki z pary rodzicielskiej zostały zabite: 85% grup rozpadało się, a ocalałe osobniki opuszczały terytorium Tylko 9% grup miało potomstwo w następnym roku Gdy jeden wilk z pary rodzicielskiej został zabity: 26% grup rozpadało się, a ocalałe osobniki opuszczały terytorium Tylko 50% grup miało potomstwo w następnym roku Po upływie 3 lat od odstrzału tylko w połowie przypadków ocalałe wilki wróciły i odtworzyły terytorium. W 21 % przypadków terytorium było zajmowane przez sąsiednią watahę. Odstrzały nierozmnażających się członków grupy rodzinnej, pomagających w opiece nad młodszym rodzeństwem, powoduje mniejszą przeżywalność szczeniąt w porównaniu do grup, w których pomocnicy są obecni (64% w porównaniu do 91%) (Brainerd i in. 2008). Tam, gdzie na wilki się poluje grupy rodzinne są mniejsze (zwykle są to pary, lub grupy 3 wilków), a ich terytoria są mniejsze (mała grupa nie jest w stanie utrzymać rozległego terytorium), co skutkuje większą liczbą miotów w populacji i na jednostkę powierzchni (Creel i Rotella 2010, Jędrzejewska i in. 1996, Sidorovich i in. 2007). Tam gdzie odstrzały są szczególnie duże, skutkując niskim zagęszczeniem wilków, mioty szczeniąt są większe (średnio 7,7 szczenięcia na miot) i udział samic w tych miotach jest większy (średnio 70% samic w miocie), niż w tam, gdzie na wilki poluje się mniej intensywnie i ich zagęszczenie jest wyższe (4,8 szczeniąt na miot, 50% udział samic w miocie) (Sidorovich i in. 2007). W populacjach wilków eksploatowanych łowiecko wzrasta udziału osobników młodocianych w stosunku do dorosłych (Sidorovich i in. 2007). Liczebność dzikich ssaków kopytnych, pomimo wzrostu populacji wilka, zwiększyła się znacząco w ostatnich 10 latach w Polsce: liczba jeleni wzrosła o 56%, dzika o 64%, a sarny o 26% (dane z Roczników Statystycznych, w oparciu o dane z inwentaryzacji łowieckich). Trzeba też pamiętać, że inwentaryzacje łowieckie, z uwagi na metodykę i trudność w liczeniu zwierząt kopytnych zwykle niedoszacowują ich liczby (Pucek i in. 1975). Nieuzasadnione są zatem obawy myśliwych i próby oskarżania wilków o wybijanie lokalnych populacji zwierząt roślinożernych. Wbrew intencjom myśliwych, w wyniku odstrzałów presja wilków na dzikie zwierzęta kopytne może wzrastać zamiast maleć. Wynika, to z tego, że para wilków zabija tyle samo zwierząt kopytnych, co grupa 6 wilków (Jędrzejewski i in. 2002). Co więcej, para wilków konsumuje z dużego roślinożercy znacznie mniej mięsa, niż duża grupa rodzinna, tracąc znaczną część ofiary na rzecz padlinożerców, takich jak kruki, bieliki, lisy, borsuki, kuny i itd. (Wilmers i in. 2003, Vucetich i in. 2004, Kaczensky i in. 2005). Tam, gdzie wilki się zabija częściej pojawia się problem hybrydyzacji z psami, bardzo niekorzystny dla ochrony puli genowej gatunku. Odstrzelenie samca w sezonie zimowym, może doprowadzić do skrzyżowania się osamotnionej, będącej w rui samicy wilka z psem. Rodzą się wówczas mieszańce, wychowywane przez matkę w środowisku naturalnym, które po osiągnięciu dojrzałości mogą się dalej krzyżować z wilkami lub psami (Hindrikson i in. 2010). W populacjach eksploatowanych łowiecko pojawia się też niebezpieczeństwo chowu wsobnego, gdy partner zabitego wilka krzyżuje się z osobnikiem blisko spokrewnionym, np. ojciec z córką lub matka z synem. Ich szczenięta mogą mieć wady genetyczne, zapadać na choroby o podłożu genetycznym oraz mieć zmniejszoną odporność na inne choroby (Jędrzejewski i in. 2005, Liberg i in. 2005, Räikkönen i in. 2013). W Polsce, wilki (obecnie ponad 1400 osobników wg GUS 2016) zabijają rocznie od 800-1200 zwierząt gospodarskich. W latach 2011-2015 odszkodowania wypłacane za szkody powodowane przez wilki wynosiły średnio 650 tys. zł. W 2015 r. odszkodowania za szkody od wilków stanowiły 3,9 % wszystkich odszkodowań za chronione gatunki, natomiast szkody od bobrów - 86,4%, żubrów - 4,9%, niedźwiedzi - 0,2%, a rysi - 0,04% sumy wypłaconych przez Skarb Państwa odszkodowań (dane Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska). Odszkodowania dla rolników za szkody w uprawach powodowane przez zwierzęta łowne osiągnęły ok. 73 mln złotych w sezonie 2015/2016 (GUS 2016). Zatem to nie wilki są największymi szkodnikami dla gospodarki rolnej. Wbrew powszechnemu przekonaniu, tam gdzie poluje się na wilki, poziom szkód w inwentarzu nie spada, a może nawet wzrastać (Wielgus i Peebles 2014). Niewielkie, niedoświadczone grupy lub młode, osierocone wilki pozbawione wsparcia rodziców nie mają jeszcze umiejętności polowania na największą i trudną zdobycz (jelenie, łosie i dziki), dlatego chętniej polują na mniejsze ofiary, np. sarny (Sand et al. 2006). Łatwiejszą zdobyczą są dla nich też zwierzęta gospodarskie, co może powodować wzrost szkód w inwentarzu. W Estonii, w której populacja wilka szacowana jest na 15-25 grup rodzinnych (do 250 osobników), w latach 2007-2010 wraz ze wzrostem liczby odstrzelonych wilków (od 27% do 55% jesiennego stanu liczebnego populacji), wzrosła liczba zabitych zwierząt gospodarskich (od 148 do 565 zwierząt) (Mannil i Kont 2012). Obszary, w których poluje się na wilki działają jak pompa, „zasysając” wilki z obszarów sąsiednich. Populacje na sąsiednich obszarach stają się szybko populacjami źródłowymi dla tej eksploatowanej, a gdy odstrzały są intensywne, efekt „źródła” i „pompy” jest bardzo dotkliwy dla populacji źródłowej (Kutal et al. 2016). Jeśli populacje źródłowe wilków są poddane intensywnej presji łowieckiej, może to zahamować dyspersje młodych osobników na inne, niezasiedlone przez wilki obszary, a tym samym długotrwale ograniczać zasięg występowania gatunku. Taka sytuacja miała miejsce w Polsce, gdy wilk był gatunkiem łownym (1975-1997). Jego zasięg występowania ograniczał się wówczas do wschodniej i karpackiej części kraju, chociaż w zachodniej Polsce było znacznie więcej siedlisk przydatnych dla bytowania tych drapieżników (Jędrzejewski i in. 2008). Radykalnie zmieniło się to po objęciu wilka ochroną w 1998 r. Po kilku zaledwie latach wilki ze wschodniej Polski spontanicznie zaczęły rekolonizować zachodnią część kraju (Nowak i Mysłajek 2016). Zabijanie wilków wiąże się ze zmniejszaniem rozmiaru wielu usług ekosystemowych dostarczanych przez tego drapieżnika. Wśród usług tych wymienić należy ograniczanie liczebności gatunków powodujących istotne szkody w gospodarce rolnej (np. dzik i bóbr) oraz redukcja liczby wałęsających się w lasach psów i kotów (Nowak i in. 2005, 2011, Jędrzejewski i in. 2012) mających negatywny wpływ na lokalną faunę (Krauze-Gryz i in. 2012, Krauze-Gryz i Gryz 2014). Wilki eliminują również z populacji zwierzęta osłabione chorobami, przyczyniając się tym samym do ograniczania epizoocji (Orłowska i in. 2017). Literatura Borg Brainerd Meier Prugh 2014. Impacts of breeder loss on social structure, reproduction and population growth in a social canid. Journal of Animal Ecology 84: 177–187. Brainerd Andrén H., Bangs Bradley Fontainee Hall W., Iliopoulos Y., Jimenez Jozwiak Liberg O., Mack Meier Niemeyer Pedersen Sand H., Schultz Smith Wabakken P., Wydeven 2008. Effects of breeder loss on wolves. Journal of Wildlife Management 72: 89–98. Brewczyński P. 2013. Ochrona wilka a gospodarka łowiecka w Polsce – konflikt nieunikniony? Chrońmy Przyrodę Ojczystą 69: 204–220. Browne-Nuñez C., Treves A., MacFarland D., Voyles Z., Turng C. 2015. Tolerance of wolves in Wisconsin: A mixed-methods examination of policy effects on attitudes and behavioral inclinations. Biological Conservation 189: 59–71. Bryan Smits Koren L., Paquet Wynne-Edwards Musiani M. 2014. Heavily hunted wolves have higher stress and reproductive steroids than wolves with lower hunting pressure. Functional Ecology 29: 347–356. Creel S., Rotella 2010. Meta-analysis of relationships between human offtake, total mortality and population dynamics of gray wolves (Canis lupus). PLoS ONE 5(9): e12918. GUS. 2016. Leśnictwo 2016. Główny Urząd Statystyczny, Warszawa. Hindrikson M., Männil P., Ozolins J., Krzywinski A., Saarma U. 2012. Bucking the trend in wolf-dog hybridization: first evidence from Europe of hybridization between female dogs and male wolves. PLoS ONE 7(10): e46465. Jędrzejewska B., Jędrzejewski W., Bunevich Miłkowski L., Okarma H. 1996. Population dynamics of wolves Canis lupus in Białowieża Primeval Forest (Poland and Belarus) in relation to hunting by humans, 1847-1993. Mammal Review 26: 103–126. Jędrzejewski W., Schmidt K., Theuerkauf J., Jędrzejewska B., Selva N., Zub K., Szymura L. 2002. Kill rates and predation by wolves on ungulate populations in Białowieża Primeval Forest (Poland). Ecology 83: 1341-1356. Jędrzejewski W., Branicki W., Veit C., Medugorac I., Pilot M., Bunevich Jędrzejewska B., Schmidt K., Theuerkauf J., Okarma H., Gula R., Szymura L., Förster M. 2005. Genetic diversity and relatedness within packs in an intensely hunted population of wolves Canis lupus. Acta Theriologica 50: 1–22. Jędrzejewski W., Jędrzejewska B., Zawadzka B., Borowik T., Nowak S., Mysłajek 2008. Habitat suitability model for Polish wolves Canis lupus based on long-term national census. Animal Conservation 11: 377–390. Jędrzejewski W., Niedziałkowska M., Hayward M. W., Goszczyński J., Jędrzejewska B., Borowik T., Bartoń Nowak S., Harmuszkiewicz J., Juszczyk A., Kałamarz T., Kloch A., Koniuch J., Kotiuk K., Mysłajek Nędzyńska M., Olczyk A., Teleon M., Wojtulewicz M. 2012. Prey choice and diet of wolves related to ungulate communities and wolf subpopulations in Poland. Journal of Mammalogy 93: 1480–1492. Kaczensky P., Hayes Promberger C. 2005. Effect of raven Corvus corax scavenging on the kill rates of wolf Canis lupus packs. Wildlife Biology 11: 101–108. Kutal M., Váňa M., Suchomel J., Chapron G., López-Bao 2016. Trans-boundary edge effects in the Western Carpathians: the influence of hunting on large carnivore occupancy. PLoS ONE 11(12): e0168292. Krauze-Gryz D., Gryz J. 2014. Free-ranging domestic dogs (Canis familiaris) in Central Poland: density, penetration range and diet composition. Polish Journal of Ecology 62: 183–193. Krauze-Gryz D., Gryz J., Goszczyński J. 2012. Predation by domestic cats in rural areas of central Poland: an assessment based on two methods. Journal of Zoology 288: 260–266. Liberg O., Andrén H., Pedersen H., Sand H., Sejberg D., Wabakken P., Åkesson M., Bensch S. 2005. Severe inbreeding depression in a wild wolf (Canis lupus) population. Biology Letters 1: 17–20. Mannil P., Kont R. (red.). 2012. Action plan for conservation and management of large carnivores (wolf Canis lupus, lynx Lynx lynx, brown bear Ursus arctos) in Estonia 2012-2021. Estonian Game 12. Estonian Theriological Society, Tartu. Nowak S., Mysłajek 2016. Wolf recovery and population dynamics in Western Poland, 2001-2012. Mammal Research 61: 83–98. Nowak S., Mysłajek Jędrzejewska B. 2005. Patterns of wolf Canis lupus predation on wild and domestic ungulates in the Western Carpathian Mountains (S Poland). Acta Theriologica 50: 263–276. Nowak S., Mysłajek Kłosińska A., Gabryś G. 2011. Diet and prey selection of wolves Canis lupus recolonising Western and Central Poland. Mammalian Biology 76: 709–715. Okarma H. 1997. Wilk. Wydawnictwo H2O, Kraków. Okarma H., Gula R., Brewczyński P. 2011. Program ochrony wilka Canis lupus w Polsce – projekt. Krajowa strategia ochrony wilka warunkująca trwałość gatunku w Polsce. Szkoła Wyższa Gospodarstwa Wiejskiego, Warszawa. Orłowska B., Augustynowicz-Kopeć E., Krajewska M., Zabost A., Welz M., Kaczor S., Anusz K. 2017. Mycobacterium caprae transmission to free-living grey wolves (Canis lupus) in the Bieszczady Mountains in Southern Poland. Eur J Wildl Res (2017) 63: 21. doi: Packard 2003. Wolf behawior: reproductive, social, and inteligent. W: Mech Boitani L. (red.). Wolves. Behavior, ecology, and conservation. University of Chicago Press, Chicago-London: 35–103. Pucek Z., Bobek B., Łabudzki L., Miłkowski L., Morow K., Tomek A. 1975. Estimates of density and number of ungulates. Polish Ecological Studies 1: 121–136. Räikkönen J., Vucetich Vucetich Peterson Nelson 2013. What the inbred Scandinavian wolf population tells us about the nature of conservation. PLoS ONE 8(6): e67218. Reinhardt I., Kluth G., Nowak S., Mysłajek 2015. Standards for the monitoring of the Central European wolf population in Germany and Poland. BfN-Skripten 398. Bundesamt für Naturschutz, Bonn. Rutledge Patterson Mills Loveless Murray White 2010. Protection from harvesting restores the natural social structure of eastern wolf packs. Biological Conservation 143: 332–339. Sidorovich Stolyarov Vorobei Ivanova Jędrzejewska B. 2007. Litter size, sex ratio, and age structure of gray wolves, Canis lupus, in relation to population fluctuations in northern Belarus. Canadian Journal of Zoology 85: 295–300. Vucetich Peterson R., Waite 2004. Raven scavenging favours group foraging in wolves. Animal Behaviour 67: 1117–1126. Wielgus Peebles 2014. Effects of wolf mortality on livestock depredations. PLoS ONE 9(12): e113505. Wilmers Crabtree Smith Murphy Getz 2003. Trophic facilitation by introduced top predators: grey wolf subsidies to scavengers in Yellowstone National Park. Journal of Animal Ecology 72: 909–916. Dwa żubry z ośrodka hodowli w Puszczy Niepołomickiej pojechały do Hiszpanii. Podróż odbyła się w specjalnych drewnianych skrzyniach, zapewniających bezpieczeństwo zwierząt podczas transportu fot. Michał WieciechDwa żubry z Nadleśnictwa Niepołomice - Posia i Polinka II - wyruszyły w wielki świat: do zagród Finca Venta Cornejo y Las Hoyadas oraz La Serreta w Segowii w Hiszpanii. Wraz z mieszkankami Puszczy Niepołomickiej podróżowała tam szóstka żubrów z warszawskiego ogrodu zoologicznego oraz ośrodków w Gołuchowie i z Pszczynie. Wszystko - w ramach projektu kompleksowej ochrony żubra w Polsce, który wspólnie z Lasami Państwowymi realizuje SGGW/ Warsaw University of Life Sciences oraz Stowarzyszenie Miłośników Żubrów. Przedsięwzięcie jest finansowane z Funduszu - Co nas czeka w turystyce kosmicznej w 2022 roku?Żubry wyruszyły z Polski do Hiszpanii 10 stycznia. - Podróż odbyła się w specjalnie przygotowanych drewnianych skrzyniach, które zapewniają najlepsze bezpieczeństwo dla zwierzęcia podczas transportu. W czasie wycieczki żubry były karmione i pojone zgodnie z ustalonym wcześniej harmonogramem, a także sprawdzano, czy wszystkie dobrze znoszą podróż. Wszystkie całe i zdrowe dotarły do celu i teraz przemierzają hiszpańskie wyżyny – podaje Dariusz Dziektarz z zespołu ds. komunikacji społecznej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w zwierząt zorganizowano w uzgodnieniu i przy współpracy Stowarzyszenia Miłośników Żubrów oraz Katedry Genetyki i Ochrony Zwierząt na Wydziale Hodowli, Bioinżynierii i Ochrony Zwierząt Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w takim „transferom” żubrów pomiędzy państwami w Europie tworzona jest metapopulacja, która zabezpiecza gatunek przed zagrożeniami czyhającymi na żubry w mniejszych stadach. Jak podaje RDLP w Krakowie, całą światową populację - liczącą obecnie ponad 9000 osobników, z czego ponad 2300 żyje w Polsce - odbudowano w oparciu o zaledwie 12 żubrów, które wybrano do reprodukcji z grupy 54 zwierząt ocalałych po I wojnie światowej. - Związana z tym wąska pula genowa zwiększa prawdopodobieństwo niebezpiecznego dla gatunku przebiegu wielu chorób, czemu przeciwdziałamy pomagając tworzyć kolejne stada, rozproszone po Polsce i Europie. W ostatnich latach już ponad 100 żubrów z Polski zasiliło takie zagraniczne stada, a od 1935 roku już w sumie ponad 450 zwierząt wspomogło restytucję tego gatunku poza granicami naszego kraju – informuje Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w zjeść, podróżując po Małopolsce? Oto regionalne przysmaki!Relaksujący weekend? Tylko na termach. Oto najlepsze baseny w Małopolsce!Wieliczka. Wracają niedzielne kursy autobusów. Jedna linia do likwidacji Miodobranie 2021 w Wieliczce. Słodki czas w centrum miasta [ZDJĘCIA]Będą nowe połączenia MPK do Krakowa: dla Niepołomic i WieliczkiPociągi nie dojadą z Krakowa do Wieliczki. Szykują się duże zmianyPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera Data utworzenia: 25 lipca 2018, 23:20. Wygraliśmy wojne o te piękne zwierzęta. Kiedyś zagrożone wyginięciem, dziś stały się niemal symbolem polskich lasów. Ile żubrów żyje w Polsce? Chcą odstrzelić żubry Foto: Bogdan Hrywniak / Jedna trzecia światowej populacji żubra, to żubry z Polski; w naszym kraju żyje ich blisko 2 tys. Ministerstwo Środowiska zapewnia jednak, że nie będzie powrotu do sprzedaży polowań na te zwierzęta. Resort zorganizował forum na temat ochrony żubra w Polsce. Czy z polskim żubrem dzieje się coś niepokojącego? Okazuje się że nie, ale ochrona żubra niesie ze sobą liczne wyzwania. Dlatego do dyskusji zaproszeni zostali przedstawiciele organizacji pozarządowych, samorządowców, rolników, naukowców i praktyków, którzy na co dzień mają kontakt z żubrami. Jako gatunek chroniony wymaga on dalszej pomocy. Na świecie żyje blisko 6,5 tys. osobników, z czego prawie 1900 w Polsce. Można powiedzieć, że jedna trzecia światowej populacji żubra mieszka w naszym kraju. Według dokładnych danych na 2017 rok w Polsce żyły 1873 żubry. PAP /4 Remont wybiegu dla Żubrów w gdańsku Katarzyna Naworska / /4 Żubr. 123RF /4 Dziecko najstarszego zubra Michał Legierski / Edytor /4 Żubr. 123RF Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem: Doroczne liczenie żubrów w Puszczy Białowieskiej przeprowadzane jest zawsze zimą. Pracownicy parku narodowego, leśnicy i naukowcy przez lata wykorzystywali fakt, że zwierzęta zbierały się wówczas w większe grupy w miejscach dokarmiania i przez dłuższy czas - z powodu mrozu i śniegu - nie oddalały się stamtąd, a pojedyncze sztuki można było wytropić po śladach na śniegu. Od kilku lat w miesiącach zimowych takich warunków atmosferycznych już nie ma. W ubiegłym roku pełnej inwentaryzacji, która ma służyć nie tylko policzeniu populacji, ale też poznaniu jej kondycji i struktury, nie udało się przeprowadzić. Liczenie przeprowadzono na przełomie stycznia i lutego, zaobserwowano 517 żubrów, w tym 66 cieląt. W tym roku problem z liczeniem był podobny. Co prawda park narodowy z początkiem stycznia poprosił nadleśnictwa o bieżący monitoring żubrów, co w razie nawet krótkiego ochłodzenia i opadów, pomogłoby w liczeniu, ale warunki atmosferyczne praktycznie przez całą zimę nie zmieniły się - nie było śniegu i dużego mrozu. Jak powiedziała dr Katarzyna Daleszczyk z ośrodka hodowli żubrów Białowieskiego Parku Narodowego, ostatecznie 6-7 lutego przeprowadzono akcję liczenia żubrów we wszystkich miejscach jednocześnie, by jak najmniejsze było prawdopodobieństwo policzenia tych samych zwierząt w różnych lokalizacjach. W niektórych miejscach podczas nocnego liczenia używano noktowizji. Ostatecznie po weryfikacji tych danych przyjęto szacunkowo, iż żubrów jest 770, w tym 73 cielęta, czyli zwierzęta urodzone w 2019 roku. Dr Daleszczyk przypomniała, że w ostatnim pełnym liczeniu, przeprowadzonych w 2018 roku, doliczono się ponad 650 żubrów. W jej ocenie, można więc przyjąć te dane - choć szacunkowe - to jednak za wiarygodne, gdy weźmie się pod uwagę statystyki liczby urodzeń i przypadków śmierci zwierząt w skali roku. Dodała, że takie dane nie wskazują, by w populacji były jakieś nagłe zagrożenia. Wyniki zimowej inwentaryzacji żubrów otrzymał już Instytut Biologii Ssaków (IBS) Polskiej Akademii Nauk w Białowieży. Dyrektor IBS prof. Rafał Kowalczyk nie ukrywa zaskoczenia; jak powiedział, dane o 770 żubrach "wprawiają go w zdumienie". Zaznaczył, że mogą się one wydawać nawet "nieprawdopodobne" czy wręcz "niemożliwe" ze względu na potencjał biologiczny białowieskiego stada. Zaznaczył, że policzenie żubrów w Puszczy Białowieskiej staje się coraz trudniejsze, ciężko więc oszacować, ile naprawdę ich jest. Wskazał na ten same powody, co park narodowy, na fakt, iż w łagodne zimy żubry nie gromadzą się w duże stada w miejscach dokarmiania, bo przemieszczają się i żerują w puszczy, np. korzystając z żołędzi, gdy jest ich urodzaj. Kowalczyk dodał, że to, iż żubry są rozproszone, czyli przebywają w mniejszych stadach, to dobrze, bo o to chodziło we wcześniejszych działaniach inicjowanych przez IBS w ramach projektu "Kraina Żubra". "Nie powinniśmy się martwić tym, że nie znamy dokładnej liczby żubrów, bo o to zabiegaliśmy w zarządzaniu tą populacją, żeby te żubry były jak najbardziej rozproszone, jak najmniej skoncentrowane, żeby również w wielu obszarach użytkowały tereny otwarte. Oczywiście tam, gdzie jest to możliwe - w sposób bezkonfliktowy" - powiedział Kowalczyk. Źródło: PAP

czego żyje więcej w polsce wilków czy żubrów