Kursy średnie NBP o godzinie 7:00 kształtują się na następujących poziomach. Kurs dolara do polskiego złotego to 4.2596 zł. Za jedno euro zapłacimy dzisiaj 4.6523 zł (kurs euro EURPLN). Kupując jednego funta szterlinga musimy wydać już 5.5636 zł. Dla porównania kurs franka szwajcarskiego jest na poz .. Kurs franka do złotego (CHF/PLN) w środę. Autor. Maksymilian Bączkowski. -. środa 5 kwietnia 2023 06:37:06. W środę, 5 kwietnia 2023 roku (05.04.2023), kurs franka szwajcarskiego (CHF) wynosi 4,71525 zł. Od początku 2022 roku frank mocno zyskał na wartości ze względu na światowy niepokój wywołany przez wojnę na Ukrainie Istota roszczeń dotyczących tzw. „Spraw frankowych” – Podstawowe informacje przed zainicjowaniem sprawy przed sądem powszechnym. utworzone przez Damian Przekwas | sie 17, 2020 | Aktualności Zrozumienie Prognoz Kursu Franka. Niestety, aktualne prognozy są dalekie od optymistycznych. W chwili pisania tego artykułu kurs franka szwajcarskiego utrzymuje się na wysokim poziomie, oscylując wokół 4,70 zł. Z dużym prawdopodobieństwem, siła tej waluty będzie nadal rosła, przekraczając być może nawet granicę 5,00 zł w 2023 roku. Znacznie ciekawiej prezentują się prognozy dla franka szwajcarskiego, z którym rynkowi analitycy mają problem. Podobnie jak przez cały 2019 rok rynkowi analitycy zakładają umocnienie Kursy średnie NBP o godzinie 20:30 kształtują się na następujących poziomach. Kurs dolara do polskiego złotego to 3.8234 zł. Za jedno euro zapłacimy dzisiaj 4.2747 zł (kurs euro EURPLN). Kupując jednego funta brytyjskiego musimy wydać już 5.1292 zł. Dla porównania kurs franka CHFPLN znajduje się na poziomie 3.8919 . Kursy walut NBP na 13 grudnia2019r. [kurs funta, dolara i euro Drugi scenariusz – tzw. szokowy, zakłada ostrzejszy przebieg pandemii, którego efektem będzie trwały ubytek potencjału wytwórczego polskiej gospodarki i deprecjacja złotego nawet o 30 procent. Biorąc pod uwagę aktualny średni kurs franka szwajcarskiego oscylujący wokół 4,20 zł, w wariancie szokowym CHF kosztowałby blisko 5,50 zł. IPFen. Opór dla kursu franka szwajcarskiego wobec polskiego złotego zadziałał idealnie i klasycznie zarazem. Widzimy w tym momencie, podczas rozpoczynającej się dopiero sesji czwartkowej, że rynek ten odbił od zakresu 4,14 PLN – będącego oporem H4 – D1 i spada do zakresu 4,12 PLN. Wszystko wskazuje teraz na możliwość pogłębienia zejścia w ramach układu korekcyjnego – którego to celem powinien być zakres 4,10 PLN w ciągu kolejnych dni handlowych na franku. Frank szwajcarski podbijając do zakresu 4,14 PLN pokazał, że opór nadal jest ważny W tym momencie oznacza to dla kursu CHF/PLN zejście do 4,12 PLN Wszystko wskazuje jednak na to, że dalsze zejście jest jeszcze możliwe do 4,10 PLN Czy zejście to zostanie wypełnione jeszcze podczas czwartkowej sesji handlowej? Frank szwajcarski może obrać sobie za cel zakres 4,10 PLN w ciągu kolejnych sesji Ostatnio testowane zakresu oporu, czyli sam poziom 4,14 PLN oraz później testowana średnia krocząca okazały się nadal istotnym zakresem oporu – jak dotąd nie do przełamania. Rynek zatem zareagował dość klasycznie jak na opór przystało i obecnie znajdujemy się 2 grosze niżej z parą CHF/PLN. Zdaje się, że odbicie w ramach układu korekcyjnego ostatniego wzrostu może jeszcze potrwać – kolejne 2 grosze. Osoby, które przyglądają się zatem parze walutowej CHF/PLN powinny podczas kolejnych dni przyglądać się dalszej reakcji rynku właśnie w okolicach zakresu 4,10 PLN – gdzie wydaje się, że może przypadać kolejna istotniejsza strefa dla pary z frankiem szwajcarskim oraz polskim złotym. Kolejne dni wykażą, czy czeka nas kolejne pogłębianie zejścia czy można będzie liczyć na odreagowanie pary. Kurs franka USDCHF D1 Śledź nas w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >> Kursy walut. Frank szwajcarski poniżej 4 zł 13 stycznia 2020, 9:35. 1 min czytania Za franka szwajcarskiego w pierwszych dniach nowego roku nadal płacimy poniżej 4 zł, ale kurs tej waluty rośnie. 13 stycznia 2020 r. średni kurs CHF/PLN o godzinie wynosił 3,91. Kurs franka (CHF/PLN) to ważna informacja dla posiadających kredyt hipoteczny w tej walucie. | Foto: Bartolomiej Pietrzyk / Shutterstock Frank szwajcarski to - obok dolara, euro, funta i jena - jedna z podstawowych walut wymienialnych świata. Frank w trakcie zawirowań międzynarodowych, w tym sytuacji kryzysowych, traktowany jako "bezpieczna przystań" dla inwestorów, obok między innymi japońskiego jena czy złota. W Polsce kurs franka szwajcarskiego budzi szczególne zainteresowanie ze względu na sytuację frankowiczów, czyli osób posiadających kredyty w tej walucie. Obecnie frankowiczów jest ok. 850 tysięcy - dla nich wzrost ceny franka oznacza rosnące raty za kredyty. Istotną barierą kursu jest poziom 4 złotych. 1 stycznia 2020 roku weszła w życie nowelizacja ustawy dla frankowiczów, która zakłada wydłużenie wsparcia dla zadłużonych i zwiększa maksymalną wysokość wsparcia. Z kolei na jesieni 2019 r. zapadł ważny wyrok TSUE ws. kredytów frankowych. WARTO WIEDZIEĆ: Czytaj także w BUSINESS INSIDER Losy franka szwajcarskiego nadal wywołują wiele emocji w Polsce. Jakie są więc prognozy? Według ekspertów Ebury, kurs CHF/PLN na koniec roku powinien być w okolicy 3,75. Podobnie jak w przypadku pozostałych walut należących do grona „safe haven”, również frank szwajcarski (CHF) w ubiegłym roku radził sobie lepiej w porównaniu do większości walut G10. W ubiegłym roku rynek niepokoił się o perspektywy globalnego wzrostu gospodarczego, jak również utrzymującą się niepewność dotyczącą przyszłego kształtu relacji w handlu międzynarodowym. W obliczu wzrostu niepewności inwestorzy zdecydowali się zatem zaufać aktywom obciążonym mniejszym ryzykiem. Oprócz przepływów wynikających ze statusu „safe haven”, CHF zyskał również na szerokiej wyprzedaży euro. Tym samym pod koniec marca frank szwajcarski umocnił się w parze ze wspólną europejską walutą do najwyższego poziomu od 20 miesięcy, zyskując również w parze ze złotym. Kurs CHF/PLN & CHF/EUR (kwiecień ’18-kwiecień ‘19) Źródło: Thomson Reuters Datastream Data: 29/04/2019 Uważamy, że niepokój wokół wojny handlowej na linii USA-Chiny – według nas zbyt przesadny – spowodował nieco nadmierne umocnienie franka szwajcarskiego. Z kolei siła CHF jak dotąd nie sprzyjała inflacji, której niski poziom zapewnia utrzymanie dotychczasowej polityki monetarnej przez Narodowy Bank Szwajcarii (SNB). Niezwykle „gołębi” bank centralny SNB od dłuższego czasu walczy z uporczywie niską inflacją, stąd w ostatnich miesiącach polityka banku centralnego wyróżniała się najbardziej „gołębim” charakterem spośród krajów G10. Stopy procentowe w Szwajcarii pozostają ujemne i utrzymują się na poziomie minus 0,75%. Podczas marcowego spotkania członkowie SNB nie zdecydowali się na zmianę status quo. Zaraz po spotkaniu przewodniczący SNB, Thomas Jordan, stwierdził, że ujemne stopy procentowe pozostaną „ważnym instrumentem polityki monetarnej w najbliższej przyszłości”. Jordan powtórzył również dotychczasowe stanowisko banku centralnego, czyli SNB jest gotów interweniować na rynku walutowym w celu osłabienia „wysoko wycenianego” franka szwajcarskiego. Niedawne umocnienie waluty zwiększa jednak prawdopodobieństwo tego, że decydenci zaczną ponownie określać CHF mianem „znacznie przewartościowanego”. Decydenci SNB wielokrotnie podkreślali bowiem wolę osłabienia franka, co pozwoliłoby na pożądany przez nich wzrost dynamiki cen, jak i na wzrost konkurencyjności szwajcarskiego eksportu. Jesteśmy zdania, że SNB jeszcze przez jakiś czas utrzyma dotychczasową bardzo ekspansywną politykę monetarną, zwłaszcza biorąc pod uwagę czynniki ryzyka, które mogą wpłynąć negatywnie na gospodarkę światową (utrzymujący się niepokój związany z wojną handlową jak i niepewność związaną z Brexitem). Warto również zwrócić uwagę, że w ostatnich kwartałach inflacja CPI w Szwajcarii zdołała jeszcze bardziej zwolnić – w marcu wynosiła 0,7%, co jest jej najniższym poziomem od półtorej roku. Podobnie jak w strefie euro, również w Szwajcarii wskaźnik inflacji bazowej utrzymywał się na niskim poziomie. Przez cały poprzedni rok dynamika cen po wykluczeniu najbardziej zmiennych kosztów żywności i prądu znajdowała się w okolicy poziomu 0,5%. Inflacja w Szwajcarii (2010-2019) Źródło: Thomson Reuters Datastream Data: 29/04/2019 Wspomniane źródła ryzyka dla perspektyw gospodarczych zaważyły również nad aktywnością biznesową Szwajcarii. Kraj co prawda doświadczył ożywienia od trzeciego kwartału 2018 roku, kiedy to obserwowaliśmy skurczenie szwajcarskiej gospodarki, aczkolwiek w ostatnich trzech miesiącach 2018 roku wspomniany wzrost wyniósł zaledwie 0,2% w ujęciu kwartalnym. Również dane w ujęciu rocznym wskazują, że dynamika PKB we wspominanym okresie była najniższa od połowy 2017 roku. Szczególną słabością charakteryzował się popyt wewnętrzny, za co odpowiada przede wszystkim niski wzrost wynagrodzeń. Równie rozczarowujące okazały się inwestycje. W marcu indeks aktywności biznesowej PMI w sektorze przemysłu według Markit spadł do poziomu 50,3, co ledwo przekracza granicę wyznaczającą ekspansję sektora i jest najniższym poziomem wskaźnika od grudnia 2015 roku. Indeks aktywności biznesowej PMI dla przemysłu w Szwajcarii (2016-2019) Źródło: Thomson Reuters Datastream Data: 29/04/2019 Niedawne spowolnienie aktywności gospodarczej i dynamiki cen w Szwajcarii wzmacniają nasz pogląd zgodnie z którym w kolejnych kwartałach polityka monetarna w Szwajcarii pozostanie bez większych zmian. SNB niezmiennie wyraża swoje zaniepokojenie wysoką wyceną franka szwajcarskiego. Bank centralny wydaje się zdeterminowany do kontynuowania interwencji na rynku walutowym w celu powstrzymania nadmiernej aprecjacji franka szwajcarskiego. Prognoza Ebury Z drugiej strony, szwajcarska waluta w świadomości inwestorów nadal postrzegana jest jako „bezpieczna”, co powinno sprawić, iż nadal pozostanie ona atrakcyjna dla inwestorów. Niemniej z uwagi na oczekiwaną przez nas dematerializację ryzyka w kontekście konfliktu handlowego na linii USA-Chiny spodziewamy się ograniczenia przepływów z tytułu wspomnianego statusu waluty. W związku z tym, w 2019 roku spodziewamy się ustabilizowania kursu EUR/CHF na poziomach nieco wyższych od obecnego. Uwzględniając to, iż oczekujemy również łagodnej aprecjacji polskiej waluty w relacji do euro spodziewamy się również umocnienia złotego w relacji do franka szwajcarskiego. USD/CHF EUR/CHF CHF/PLN Q2-2019 0,99 1,14 3,75 Q3-2019 0,99 1,14 3,75 E-2019 0,99 1,14 3,75 Q1-2020 0,98 1,14 3,70 E-2020 0,97 1,14 3,70 Nota prawna Kurs franka szwajcarskiego od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę dzień w dzień bije kolejne rekordy. Każdego dnia frank systematycznie umacnia się względem złotówki. Aktualnie za CHF trzeba już płacić 4,88 złotego! W ciągu nieco ponad tygodnia szwajcarska waluta podrożała o 50 groszy. Kredytobiorcy spłacający zadłużenie we frankach znaleźli się w fatalnej sytuacji. W ciągu paru dni ich raty urosły o kilkaset złotych, nie mówiąc już o zadłużeniu wobec banku. Nie jest to dobry moment na całkowitą spłatę zadłużenia, ale można już dziś podjąć kroki w kierunku pozbycia się kredytu w CHF. Wyjściem z sytuacji polecanym przez Kancelarie Frankowe jest pozwanie banku wraz z wnioskiem o zabezpieczenie roszczeń poprzez zawieszenie obowiązku spłaty rat do czasu uzyskania prawomocnego wyroku. Kurs franka będzie się dalej piął w górę, bo szwajcarska waluta jest przez inwestorów traktowana w momentach kryzysów politycznych i gospodarczych jako stabilne aktywo. Wojna na Ukrainie to wydarzenie bez precedensu, dlatego trudno określić jaki maksymalnie pułap może osiągnąć frank – niektórzy obserwatorzy sugerują nawet 6 złotych. Nic nie wskazuje na deeskalację konfliktu i możliwość powrotu kursu do poziomu sprzed kilku tygodni. Spłata kredytu przy aktualnym kursie CHF oznacza zrealizowanie ogromnej straty. Co prawda, pozwanie banku i unieważnienie umowy jest możliwe nawet po całkowitej spłacie zadłużenia, ale w przypadku niektórych banków o słabszej kondycji finansowej, np. Getin Banku, może to być operacja ryzykowna. Wobec ciągłych zawirowań, takich jak pandemia, a następnie wojna na Ukrainie, niepewna jest sytuacja całego sektora bankowego, który musi liczyć się ze stratami. Powiększą je zapewne kolejne rozstrzygnięcia sądowe na niekorzyść banków oraz konieczność zawiązywania coraz większych rezerw na ryzyko prawne, bo Frankowicze zaleją sądy nowymi pozwami i będą wygrywać sprawy. Jedynym sposobem na pozbycie się kredytu w CHF jest złożenie pozwu przeciwko bankowi wraz z wnioskiem o zabezpieczenie. Sądy coraz łaskawszym okiem patrzą na kwestie udzielania Frankowiczom zabezpieczenia, zwłaszcza jeśli spłacony został pożyczony kapitał lub sytuacja finansowa banku jest trudna, co zwiastuje możliwe problemy z odzyskaniem zasądzonych wyrokiem kwot. Frank po 6 złotych? To całkiem możliwe – już kosztuje 4,88 zł Frankowicze z przerażeniem obserwują notowania szwajcarskiej waluty. Większość z nich zaciągała kredyty, kiedy kurs wynosił niewiele ponad 2 złote. Granica 4 złotych wydawała się wówczas niemożliwa do przebicia. Po raz pierwszy kurs CHF pokonał pułap 4 złotych 15 stycznia 2015 r., w tzw. „Czarny Czwartek”, kiedy bank centralny Szwajcarii porzucił politykę sztucznego regulowania swojej waluty. Później wartość franka ustabilizowała się na poziomie około 3,90 zł, ale wybuch pandemii ponownie wywindował go w górę. Od stycznia 2020 roku kurs CHF nie schodził już poniżej 4 złotych. W 2021 roku frank systematycznie się umacniał i dopiero na początku tego roku pojawiła się nikła nadzieja, że trend nieco się odwróci. W dniu 9 lutego złoty umocnił się wobec CHF, za którego trzeba było płacić „tylko” 4,25 złotego. Kurs chf Mało kto sądził, że groźby ataku Rosji na Ukrainę ziszczą się w rzeczywistości. Kurs franka od tygodnia szaleje i dzisiaj osiągnął już pułap 4,88 zł. Nie jest to poziom maksymalny, bo szwajcarska waluta jak magnes przyciąga w momentach kryzysowych kapitał spekulacyjny. Od dawien dawna frank szwajcarski jest uznawany (obok jena, dolara i złota) za tzw. „bezpieczną przystań”. Jest to spowodowane silną gospodarką i stabilną polityką państwa szwajcarskiego, dużymi zasobami kapitału i zlokalizowanymi w tym kraju bankami, uznawanymi za najbezpieczniejsze na świecie. Obrazu tego nie zmieni fakt, że Szwajcaria przyłączyła się do sankcji antyrosyjskich. Frank nadal będzie postrzegany jako pożądane aktywo, a duży popyt będzie windował w górę jego wartość. Nie bez znaczenia jest to, że na skutek konfliktu za wschodnią granicą słabnie złotówka. Nasz kraj jest nadal zaliczany przez inwestorów do rynków wschodzących, a polska waluta znajduje się w jednym koszyku z tracącym na wartości rosyjskim rublem i ukraińską hrywną. Nic nie wskazuje na deeskalację konfliktu, dlatego frank dalej będzie się umacniał wobec złotówki, a cena 6 PLN za 1 CHF to możliwy scenariusz. Całkowita spłata kredytu w CHF to duże ryzyko w obecnej sytuacji Wobec perspektyw dalszego wzrostu kursu franka, wielu kredytobiorców rozważa jak pozbyć się zadłużenia. Pewnie niejednej osobie przyszedł do głowy pomysł z całkowitą spłatą kredytu. Prawnicy w większości podpowiadają, że nie jest to dobry moment na taką decyzję. Po pierwsze – oznacza zrealizowanie dużej straty. Pozostałe do spłaty zadłużenie zostanie przeliczone po aktualnym, horrendalnie wysokim kursie. W efekcie, do banku wpłacimy ponad dwa razy więcej w porównaniu z tym, gdyby zadłużenie zostało przeliczone po kursie z dnia zawarcia umowy. Po drugie – odzyskanie od banku wpłaconych kwot może być utrudnione, nawet jeśli dokonane zostało zastrzeżenie zwrotu świadczenia. Zobacz: Frankowicze MASOWO składają pozwy. Po ataku ROSJI fala pozwów WZROŚNIE Dotyczy to zwłaszcza banków znajdujących się w gorszej sytuacji finansowej np. Getin Banku, któremu według niektórych grozi nawet niewypłacalność. Można pozwać bank po całkowitej spłacie kredytu, ale dochodzenie roszczeń z tytułu nieważnej umowy od banku objętego postępowaniem naprawczym, a co gorsza takiego, który ogłosi bankructwo, może rodzić problemy. Nie lepiej sytuacja przedstawia się w odniesieniu do tzw. „banków-wydmuszek” (np. BPH GE), które poza obsługą portfela kredytów frankowych nie prowadzą w Polsce żadnej działalności zarobkowej. Trzeba jednak podkreślić, że wojna na Ukrainie kładzie się cieniem również na sytuacji pozostałych banków, a problemy jeszcze bardziej pogłębi zwiększona liczba pozwów składanych przez Frankowiczów i kolejne przegrane procesy, oznaczające konieczność wypłaty ogromnych kwot zasądzonych na rzecz kredytobiorców. Na skutek wzrostu kursu CHF powiększy się także skala rozliczeń banków z Frankowiczami, co negatywnie wpłynie na kondycję całego sektora bankowego. Co zrobić z kredytem w CHF? Jak najszybciej złożyć pozew wraz z wnioskiem o zabezpieczenie roszczenia Kredytu w CHF można się definitywnie pozbyć. Codziennie w sądach zapadają wyroki unieważniające umowy frankowe. Kredytobiorcy mają miażdżącą przewagę nad bankami i wygrywają około 95% spraw. Wobec przewidywanego dalszego wzrostu kursu CHF, pozwanie banku i domaganie się w sądzie unieważnienia umowy jest jedynym rozsądnym wyjściem. Nie warto zwlekać z decyzją, bo oznacza to stratę cennego czasu. Wyroki w sprawach frankowych zapadają coraz szybciej – zdarza się, że w kilka miesięcy od wniesienia pozwu. Zobacz: Prawomocne wyroki w sprawach o kredyty we frankach – Frankowicze wygrywają szybko! Jeśli nawet na rozstrzygnięcie przyjdzie poczekać trochę dłużej, warto zdecydować się na drogę sądową. Tym bardziej, że wraz z pozwem można złożyć wniosek o zabezpieczenie roszczenia poprzez zawieszenie obowiązku spłaty rat do prawomocnego zakończenia procesu. Sądy coraz przychylniej odnoszą się do wniosków o zabezpieczenie, zwłaszcza jeśli spłacony został już pożyczony kapitał lub gdy sytuacja finansowa banku może zwiastować trudności z przyszłym wyegzekwowaniem wyroku. składa się z ekspertów od spraw frankowych, prawników, dziennikarzy. Aktywnie śledzimy rozwój problematyki frankowej już od 2014 r, obserwujemy rozwój orzecznictwa oraz podmiotów oferujących pomoc prawną dla frankowiczów. Nasze artykuły regularnie publikowaliśmy w mediach oraz portalach internetowych. W 2020 r. postanowiliśmy stworzyć portal dzięki któremu każdy posiadacz kredytu frankowego znajdzie w jednym miejscu wszystkie niezbędne informacje. Tak powstał Materiały zamieszczone w serwisie nie są substytutem dla profesjonalnych porad prawnych. nie poleca ani nie popiera żadnych konkretnych procedur, opinii lub innych informacji zawartych w serwisie. Zamieszczone materiały są subiektywnymi wypowiedziami autorów. Frank szwajcarski spadnie do 3,65 zł. A potem? Losy helweckiej waluty zależą od jednego czynnika 3 sierpnia 2017, 17:49. 2 min czytania Frank szwajcarski potanieje do 3,65 zł. A potem? Wszystko zależy od kondycji euro - uważają eksperci. Ich zdaniem jest spore ryzyko powrotu helweckiej waluty do poziomu 3,79 zł. W przypadku kredytu na 300 000 zł udzielonego na początku 2007 r. rata wzrosłaby o prawie 500 zł. | Foto: Piotr Jedzura / Reporter W ostatnim czasie frank szwajcarski osłabiał się, bo ryzyko - obecne w Europie jeszcze w ostatnim półroczu - uległo dematerializacji, co bezpośrednio sprzyja euro, jak i walutom rynków wschodzących, w tym złotemu. - Inwestorzy odpływają od bezpiecznych aktywów, których podręcznikowym przykładem jest właśnie frank szwajcarski. Mamy też do czynienia z silną aprecjacją euro związaną przede wszystkim ze spekulacjami, iż - w kontekście poprawy wyników gospodarczych strefy euro - już niedługo Europejski Bank Centralny (EBC) rozpocznie stopniowe wygaszanie swojego programu skupu aktywów (QE), co otworzy drogę do podwyżek stóp procentowych w strefie euro – wyjaśnia Roman Ziruk, ekspert Ebury. I dodaje: Zmianę nastawienia inwestorów do euro, które jest najlepiej widoczne na parze EUR/USD widać wyraźnie po odwróceniu pozycji spekulacyjnych - od niedawna znacznie przeważają długie pozycje na wspólnej walucie połączone z krótkimi na dolarze, co wyraźnie wskazuje na to, iż sentyment inwestorów sprzyja euro. CHF - notowania | Biznes Onet Słaby frank dobry dla każdego Roman Ziruk zaznacza, że deprecjacja franka szwajcarskiego jest dobrą informacją dla gospodarki Szwajcarii, jak i dla Szwajcarskiego Banku Narodowego, który od dłuższego czasu powtarza, iż frank jest przewartościowany i interweniował, aby nie doprowadzić do jego zbyt silnej aprecjacji. - Słabsza waluta ograniczyłaby potrzebę interwencji oraz - o ile mielibyśmy do czynienia z analogicznym jak w Wielkiej Brytanii efektem pass-through, czyli przełożenia niższej ceny waluty na ceny na sklepowych półkach - mogłaby przyczynić się do zacieśnienia polityki monetarnej po tym, jak uczyni to Europejski Bank Centralny – mówi Roman Ziruk. Bieżąca sytuacja sprzyja też polskim kredytobiorcom, których zobowiązania indeksowane są w szwajcarskiej walucie. - Dzięki temu najbliższa rata kredytu we frankach wyniesie ok. 1851 zł. Dla porównania jeszcze w grudniu wynosiła 2074 zł i była najwyższa w historii. Raty tak niskie jak obecnie to jednak rzadkość. W ciągu ostatnich 6 lat tylko 7 z 72 zapłaconych rat było nieco mniejszych. Podobny poziom rat występował w latach 2012 i 2013, gdy kurs wynosił ok. 3,4 zł. Wtedy co prawda kurs był niższy niż teraz, ale oprocentowanie kredytów było wyższe – zauważa Jarosław Sadowski, główny analityk Expandera. Roman Ziruk wskazuje też, że paradoksalnie, decyzja o tym, iż kredyty frankowe nie będą ustawowo przewalutowane po kursie z dnia zaciągnięcia, jest dla kredytobiorców równie negatywna, jak same spekulacje, iż może do tego dojść w przyszłości. - Dla międzynarodowych inwestorów, którzy sugerują się opiniami ekonomistów oraz agencji ratingowych zagrożenie przewalutowania tych kredytów było jednym z największych czynników ryzyka, mogących zagrozić sektorowi bankowemu, i które osłabiało złotego. To właśnie dematerializacja tego ryzyka umożliwia bardziej wyraźny spadek kursu CHF/PLN, dzięki któremu osoby posiadające zobowiązania w walucie obcej mogą płacić niższe raty kredytu – dodaje ekspert Ebury. Dokąd zmierza frank? Spadnie do 3,65 zł. A potem? Czy spadki kursu CHF/PLN da się utrzymać? Zależeć to będzie przede wszystkim od kursu euro. - Rynek zdaje się być w tej kwestii optymistyczny jednak naszym zdaniem obecny rajd euro i związany z tym spadek kursu EUR/USD i wzrost kursu EUR/CHF nie ma wystarczającego uzasadnienia w fundamentach – zaznacza Roman Ziruk. Wtóruje mu Kornel Kot, analityk rynków finansowych DM TMS Brokers, który spodziewa się, że w trakcie najbliższych sesji notowania EUR/CHF podejdą pod poziom 1,1600, co zwiastują wybrane sygnały analizy technicznej. A w przypadku realizacji tego scenariusza należy spodziewać się, że osoby pozyskujące franka będą musiały za niego zapłacić około 3,65 zł. - Spodziewamy się jednak, że w trakcie najbliższych trzech miesięcy frank zdoła odrobić swoje ostatnie straty. Przy obecnych warunkach prognozujemy powrót kursu CHF/PLN w okolice poziomu 3,79 zł. Naszym zdaniem rynek nie będzie wrażliwy na ponowne wypowiedzi członków szwajcarskiego banku centralnego dotyczących znacznego przewartościowania szwajcarskiej waluty czy konieczności utrzymywania ujemnych stóp procentowych – uważa Kornel Kot. WARTO WIEDZIEĆ: Porównaj najlepsze oferty wymiany walut w kantorach internetowych, uwzględniając wszystkie koszty transakcji tj. bieżące kursy walut, marże kantorów, koszty przelewów międzybankowych.

prognozy dla franka szwajcarskiego 2019